środa, 26 września 2012

Ze skrajności w skrajność :)

Witam :) Dziś chyba pierwszy raz w  "karierze" blogowej zamieszczam dwie prace.. W moim przypadku to istne szaleństwo, możecie mi wierzyć :D Na pierwszy ogień pójdzie klasyka! Granat, krem, że tak powiem prosto i elegancko (dość) :) Kolczyki wzorem nie powalają.. mam nadzieję, że nikogo nie skopiowałam :):) Nie wiem czy też to czujecie, ale ja mam coraz większe poczucie "ciasnoty" wynikające z miliona wspaniałych twórców i coraz trudniej przychodzi wymyślanie czegoś ekstra i nie inspirowanie się MIMOCHODEM cudzymi pracami.. bycie wzrokowcem jest dość uciążliwe :) 




Druga praca jest "na bogato" z myślą o zbliżających się fajerwerkach.. czy to w związku z 21 Grudnia (koniec świata) czy z Sylwestrem.. Co by nie było będzie WYSTRZAŁOWO :D







Pomysł na malutkie kolczyki z kryształkiem nie jest oczywiście mój, powstały według wzoru znalezionego w internecie. Usiłowałam ukaboszonić Rivoli i tak wyszło.. 
Mistrzynią w tej dziedzinie jest April z bloga http://april-kamienieiplotki.blogspot.com/  :)

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny :)

O mały włos zapomniałabym o inspektorze... :D






18 komentarzy:

mebelina pisze...

śliczne, wszystkie 3 pary!

Wiola J. Sutasz pisze...

Bardzo mi się podobają - ale to granatowe to kosmicznie bardzo mi się podobają :)

mazik pisze...

Sylwestrowe wpadły mi w oko :)

Corale - @rt pisze...

Pierwsze wyglądają jak zrobione z jeansu, a co za tym idzie świetnie będą pasowały do stroju codziennego :)
Drugie są obłędne, róże, fiolety to moja ulubiona gama kolorów - zresztą wygrane w twoim candy kolczyki noszę z wielką przyjemnością i bardzo często :)

Janeczkowo pisze...

Piękne prace. Też mam coraz większe obawy żeby czegoś nie skopiować, chociaż staram się zawsze robić po swojemu. Pozdrawiam:)

Gosia pisze...

Cudeńka!!!

ystin pisze...

Granatowe kolczyki są cudne! te na koniec świata też super, zwłaszcza te kolorowe dyndadełka!
A jak idealnie zrobione!
mnie juz dawno "cisanota" pokonała- jakos nie mogę się zebrac i nic zrobic, bo wydaje mi sie, że już nic nowego nie wymyslę....całuski♥

Wiolka Turska pisze...

Wow:)! Cudowne twory :) pozdrawiam

Anna pisze...

Myślę, że na 100% są oryginalne i jedyne w swoim rodzaju. Te pierwsze ze względu na klasę przypadły mi do gustu. Są tak równe, że aż nie chce się wierzyć, że zrobiła je ludzka dłoń. Myślę, że w tej ciasnocie twórców jesteś na najwyższych szczeblach. Te kolczyki są niezwykle lekkie i szykowne. Gratuluję pomysłu.

Dobrosława Dobra pisze...

Granatowe kolczyki świetne.

zamornik pisze...

ja zdecydowanie obstawiam te pierwsze- idealna klasyka w najlepszym wydaniu:)

Natalia pisze...

Obie pary piękne, a klasyka zawsze wychodzi dobrze:)

April pisze...

Chyba Pani trochę przesadziła z tą mistrzynią, ale podoba mi się ten wątek - myślę, że mogłabym się przyzwyczaić;)) Dzięki serdeczne za miłe słowa;)
Zgadzam się z przedmówczynią, że mistrzostwo wykonania, szczególnie granatowych, jest wprost nieludzkie!
Właśnie niedawno sobie myślałam, że powoli zaczynam gonić w kółko, też mam poczucie, że wszyscy koralikujemy te same motywy, a nawet, jak wydaje mi się że mam jakiś super pomysł, to zanim zdążę go zrealizować, widzę coś podobnego na innych blogach. Oczywiście są mistrzynie, które mają pomysły na spektakularne prace i czas na ich realizację, ale to nie ja - ja mam tylko masę zapisków z pomysłami.
O matko, ale się rozpisałam;( Znikam czym prędzej;)

Natalia pisze...

Przecudowne, masz talent. Zazdroszczę.

Alojka pisze...

Piękne,
niestety jakby nie było wszystko jest często do czegoś podobne nawet jak nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale tego typu nie widziałam , pozdrawiam

zamornik pisze...

do mnie przemawiają te klasyczne granatowe:)

CzaryMaryDori pisze...

Najbardziej podobają mi się granatowe - klasyka na każda okazję

Białe Grochy pisze...

Nieeee no te też piękne :)